Wspomnienia z podróży

Blagaj – bałkański klasztor derwiszów

Podróżują po Bałkanach starałam się odwiedzać nie tylko te miejsca, które znajdują się na pierwszych…

Tampere – dolina krzemowa wśród jezior

Tampere jest drugim co do wielkości miastem w Finlandii i zarazem jednym z motorów gospodarki.…

Himalajski zawrót głowy

Ostatnie dni pobytu w Nepalu poświęciliśmy w całości na zwiedzanie Doliny Katmandu. W planie poza…

Belgrad – miasto z klimatem

Zimą 2012 roku postanowiłam, że najbliższa noc sylwestrową spędzę w Belgradzie. Stęskniłam się za moimi…

Osterode am Harz – brama do świata baśni

Osterode am Harz to pozornie jedno z wielu małych i niemal zupełnie opustoszałych niemieckich miasteczek.…

Oradea – zapomniana kraina

Oradea jest niedużym miastem położonym na granicy Rumunii z Węgrami i jak każde miasto w…

To zobaczyłam, płynąc jachtem z Wrocławia do Gliwic

Rejs spacerowym jachtem motorowym to bardzo oryginalny sposób na urlop, szczególnie że spędza się go nie tylko na pokładzie łodzi, ale przede wszystkim za jej sterami (by wyczarterować i płynąć spacerowym jachtem motorowym, nie trzeba posiadać żadnych uprawnień, choć wyrobienie patentu sternika motorowodnego jest zdecydowanie łatwiejsze niż zdobycie prawa jazdy na samochód). A jedną z ciekawszych, rzecznych tras, szczególnie dla osób, które dopiero rozpoczynają swoją motorowodną przygodę, jest odcinek pomiędzy Wrocławiem a Gliwicami.

Bruksela – mała, wielka stolica

Kiedy po raz pierwszy odwiedziłem Brukselę, mocno się zdziwiłem. Jak na stolicę 11-milionowego kraju jest…

Batumi, ech Batumi

Podczas mojej drugiej podróży do Gruzji, od ekipy z Oasis Clubu w Udabno dowiedziałyśmy się…

Popołudnie w Tbilisi

Pierwszy raz w Gruzji w naturalny sposób prowadzi do stolicy, Tbilisi. Tak też było w moim przypadku w kwietniu 2009 roku, kiedy to, po kilku miesiącach spędzonych w rozkrzyczanej i rozbrzmiewającej zaśpiewem muezina Turcji, milionowe bądź co bądź miasto wydało mi się oazą spokoju.