Nepal- zaskoczenia ponownego spotkania

Po trzech latach od pierwszego pobytu wróciłam do Nepalu. Na kolejny treking w Himalajach, tym razem pod Kanczendzongę. Wróciłam nie spodziewając się jakichś większych zaskoczeń, z trochę większym doświadczeniem w wysokich górach, nastawiona na piękne widoki, ale już z mniejszym…

Nepal – Never Ending Peace And Love – cz. 6

Po górskiej wyprawie po Himalajach, święcie Holi i spacerze do dżungli pozostało tylko dobre wspomnienie. Niebawem miałem opuścić Nepal. Wcześniej jednak czekało mnie odwiedzenie kilku miast leżących w Dolinie Katmandu oraz poznanie historii, kultury i architektury ze środkowej Azji. Dzień…

Nepal – Never Ending Peace And Love – cz. 5

Najpiękniejszy festiwal kolorów Holi miałem już za sobą. Czekał mnie teraz całodniowy marsz po dżungli by móc zobaczyć najciekawsze zwierzęta tego regionu w naturalnym środowisku. Dzień 10 14.03.17 Jungle Walk Wycieczkę po safari miałem umówioną na 7 rano. Chwilę po…

Nepal – Never Ending Peace And Love – cz. 1

Nepal był na mojej liście miejsc do zobaczenia już od dłuższego czasu. Słynne Himalaje, które jak magnes przyciągają turystów, były jednym z powodów dla których chciałem tam jechać. Dolina Katmandu, będąca epicentrum tamtejszej buddyjskiej kultury z licznymi zabytkami kusiła samymi…

Himalajski zawrót głowy

Ostatnie dni pobytu w Nepalu poświęciliśmy w całości na zwiedzanie Doliny Katmandu. W planie poza stolicą mieliśmy wyjazd do Bhaktapuru uznawanego nie bez racji za najpiękniejsze nepalskie miasto. Zostawał jednak jeden dzień „luzu”, na który nie mieliśmy sprecyzowanego pomysłu. Może…

Katmandu – chaos (nie)kontrolowany

Jadąc do Nepalu, nie za bardzo wiedziałam czego spodziewać się po tamtejszych miastach. Z głównym celem wyjazdu było łatwiej – trekking to trekking, góry to góry, mniej więcej można się jakoś nastawić na ponad dwa tygodnie chodzenia z plecakiem. Niby zdjęcia miast też można obejrzeć. Ale nie da się przez nie poczuć atmosfery panującej na ulicach. Katmandu, podobnie jak inne miasta, które mieliśmy w planach było więc dla mnie zagadką.