Do baz Kanczendzongi cz. 9

Ostatnie dwa dni treku. Tyle nam zostało, żeby dotrzeć do cywilizacji. Zmęczenie dawało już o sobie znać dość mocno, a poprzedni dzień dał nam wyjątkowo mocno w kość. Ten, według słów przewodnika miał być „easy, easy”. Nieopatrznie uwierzyliśmy. Pierwsza część…

Do baz Kanczendzongi cz. 8

Udało się! Zobaczyliśmy Kanczendzongę z obydwu stron, od północy i od południa. W sumie nie spodziewaliśmy się tego bo wiadomo było, że pogoda w tym rejonie bywa kapryśna i nie każdemu udaje się trafić tak, by góra była widoczna. Nie…

Do baz Kanczendzongi cz. 7

Dotarliśmy wreszcie do punktu, z którego mieliśmy ruszyć do Południowej Bazy pod Kanczendzogą. A w zasadzie to na punkt widokowy Oktang, z którego widać całą południową ścianę. Wycieczka miała się odbyć na lekko z naszego noclegu w Tseram. Na wieczór…

Do baz Kanczendzongi cz. 5

Noc na ponad 5 tys. m n.p.m. nie jest najprzyjemniejszą rzeczą na świecie. W zasadzie były to jedynie okresy drzemki lub płytkiego snu przerywane przewracaniem się z boku na bok. Po 6 rano wywlekłam się ze śpiwora. Dłużej się już…

Do baz Kanczendzongi cz. 3

Pobudka na wysokości ponad 4 tys. m n.p.m. nie należy do najprzyjemniejszych części dnia. Przede wszystkim dlatego, że trzeba wyjść z ciepłego śpiworka. Temperatury z rana spadają zwykle poniżej zera, a tu trzeba się ubrać, spakować. W jadalni koza jeszcze…

Do baz Kanczendzongi cz. 2

Po 4 dniach wędrówki dotarliśmy do końca pierwszego etapu trekingu. Ghunsa- wysokość 3427 m n.p.m. Jest to spora, jak na warunki wschodniego Nepalu wioska, w której krzyżują się dwie odnogi trasy pod Kanczendzongę. My szliśmy teraz w stronę Bazy Północnej,…

Do baz Kanczendzongi cz. 1

Powrót do Nepalu po 3 latach. Na kolejną himalajską trasę i po kolejne przygody i piękne widoki. Tym razem za cel obraliśmy bazy Kanczendzongi. Przede wszystkim dlatego, że jest to jeszcze stosunkowo nowy i niezbyt uczęszczany treking. Jest przy tym…

Pakistan- migawki z podróży

Żeby opisać miesięczny prawie pobyt w jakimś kraju trzeba odczekać chwilę od powrotu z niego. A przynajmniej ja tak mam. Cały lipiec w północnej części Pakistanu, głównie w Karakorum na trekingu do bazy pod K2 też musi się trochę „uleżeć”.…

Nepal – Never Ending Peace And Love – cz. 3

Nepalskie Himalaje dały mi się poznać do tej pory jako bardzo piękne i kapryśne góry. Miałem już za sobą oglądanie niesamowitego masywu górskiego Annapurna z Poon Hill oraz niespodziewane załamanie pogody. Czekało mnie jeszcze mnóstwo atrakcji po drodze nim miałem…

Nepal – Never Ending Peace And Love – cz. 2

Dzień 3 07.03.17 I dzień trekkingu Ghode Pani Ze snu budzą mnie koleiny na drodze i donośne rozmowy. Uświadamiam sobie, że w dalszym ciągu jestem w autobusie do którego wsiadłem w Katmandu. Za oknem kompletna ciemność, jednak ożywienie współpasażerów mówi…