Do baz Kanczendzongi cz. 8

Udało się! Zobaczyliśmy Kanczendzongę z obydwu stron, od północy i od południa. W sumie nie spodziewaliśmy się tego bo wiadomo było, że pogoda w tym rejonie bywa kapryśna i nie każdemu udaje się trafić tak, by góra była widoczna. Nie…

Do baz Kanczendzongi cz. 5

Noc na ponad 5 tys. m n.p.m. nie jest najprzyjemniejszą rzeczą na świecie. W zasadzie były to jedynie okresy drzemki lub płytkiego snu przerywane przewracaniem się z boku na bok. Po 6 rano wywlekłam się ze śpiwora. Dłużej się już…

Do baz Kanczendzongi cz. 3

Pobudka na wysokości ponad 4 tys. m n.p.m. nie należy do najprzyjemniejszych części dnia. Przede wszystkim dlatego, że trzeba wyjść z ciepłego śpiworka. Temperatury z rana spadają zwykle poniżej zera, a tu trzeba się ubrać, spakować. W jadalni koza jeszcze…

Do baz Kanczendzongi cz. 1

Powrót do Nepalu po 3 latach. Na kolejną himalajską trasę i po kolejne przygody i piękne widoki. Tym razem za cel obraliśmy bazy Kanczendzongi. Przede wszystkim dlatego, że jest to jeszcze stosunkowo nowy i niezbyt uczęszczany treking. Jest przy tym…

Nepal- zaskoczenia ponownego spotkania

Po trzech latach od pierwszego pobytu wróciłam do Nepalu. Na kolejny treking w Himalajach, tym razem pod Kanczendzongę. Wróciłam nie spodziewając się jakichś większych zaskoczeń, z trochę większym doświadczeniem w wysokich górach, nastawiona na piękne widoki, ale już z mniejszym…