Wyprawa rowerowa do Chorwacji – dzień 25

2 sierpnia 2018 Dystans dzienny: 156 km Dystans całkowity: 2225 km Wczorajsza dolegliwość minęła jak ręką odjął. Wstałem wcześnie rano i w przyjemnych okolicznościach zjadłem śniadanie z moją gospodynią. Potem okazało się że kawałek możemy podjechać razem bo i tak…

Wyprawa rowerowa do Chorwacji – dzień 24

1 sierpnia 2018 Dystans dzienny: 71 km Dystans całkowity: 2068 km Ból brzucha pojawił się nagle. Mieliło mnie w zasadzie przez pół nocy, ale niezbyt silnie tak że dałem radę się wyspać i nawet zjeść śniadanie. To było dość ryzykowne,…

Wyprawa rowerowa do Chorwacji – dzień 23

31 lipca 2018 Dystans dzienny: 133 km Dystans całkowity: 1998 km Dobrą stroną dzikich noclegów jest to że zawsze zaczynasz wcześnie rano. Ta też było i tym razem. Teren z rozpoznania nie był skomplikowany więc wyznaczyłem sobie dłuższy odcinek. Zapowiadał…

Jezioro Nezyderskie – safari w środku Europy

Jezioro Nezyderskie (z niem. Neusiedler See) jest największym akwenem w Austrii (157 km kw. powierzchni) położonym we wschodniej części kraju przy granicy z Węgrami. Przypomina nieco Balaton, od którego leży stosunkowo niedaleko, jednak od ciepłej zupy odróżnia go przede wszystkim…

Wyprawa rowerowa do Szwajcarii – dzień 9

25 lipca 2017 Dystans: 96 km Początek dnia był wyjątkowo paskudny, więc przez dłuższy czas nie miałem ochoty wyruszać z Amtzell, tym bardziej, że mili gospodarze pozwolili mi zostać i przeczekać aurę. Pogoda jednak nie poprawiała się więc chcąc nie…

Wyprawa rowerowa do Szwajcarii – dzień 5

21 lipca 2017 Dystans: 105 km Rano zdążyłem zjeść spokojnie śniadanie z gospodarzami i mimo pewnych obaw ruszyłem w dalszą drogę. Straty wyrządzone przez wczorajszą burzę były dość znaczne, ale służby uwijały się sprawnie. Dobrze że nie zerwało żadnego mostu. …

Wyprawa rowerowa do Szwajcarii – dzień 4

20 lipca 2017 Dystans: 115 km Skończyły się żarty. Po kilku leniwych dniach, nareszcie udało mi się ruszyć z kopyta. Wstałem bladym świtem, rozmasowałem obolałe gnaty, zwinąłem namiot i resztę fantów do sakw, wskoczyłem na siodło i wesoło ruszyłem w…